OD STRONY TREŚCI

Zajął się więc ich badaniem, zaś K. Dąbrowski poszukiwał po­zytywnych aspektów zaburzeń wyrażających się procesami doskonale­nia się ludzi, przez otoczenie uznawanych nieraz za odmieńców. W tym sensie drogi obu naukowców rozeszły się nieco, mimo że zmierzali do tego samego celu. I cel ten obaj osiągnęli, choć rezultaty ich prac są róż­ne. Można zaryzykować twierdzenie, że jeden z nich odnosił sukcesy z jednostkami, które wymagały wzmocnienia zewnętrznego w sposób jawny, a drugi z tymi, którzy potrzebowali go w sposób pośredni i ukry­ty; jeden z tymi, których trzeba było przekonać o tym, że są potrzebni innym ludziom ze względu na swoje walory osobiste, drugi z tymi, któ­rzy zapragnęliby być potrzebni tylko wtedy, gdy uwierzą, że inni ludzie potrzebują ich bez względu na to, co oni sami o sobie myślą.Podsumowując nasze rozważania możemy spojrzeć na nie od strony treści ich samych, od strony treści będących ich przedmiotem oraz od strony treści tworzących ich kontekst (treść przytaczanych teorii). W ten sposób treści przeciwstawne mogą się uzupełniać. W odniesieniu do koncepcji przedstawionych powyżej syntezą są rozwiązania meto­dyczne mówiące o zasadach postępowania terapeutycznego.